<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-2"?>
<rss version="2.0">
<channel>
<title>Atlanta PBF</title>
<link>http://www.atlantapbf.pun.pl</link>
<description> Atlanta PBF</description>
<language>pl</language>
<docs>http://backend.userland.com/rss</docs>
<item>
<title></title>
<link>http://www.atlantapbf.pun.pl/viewtopic.php?pid=332#p332</link>
<guid isPermaLink="false">332@http://www.atlantapbf.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Motoko uśmiechnęła się lekko, przewróciła oczami i wstała żeby odejść od stołu. Mamoru chwycił ją w pasie i posadził sobie na kolanach, Kotka wtuliła się w niego, zamruczała mu do ucha i zwinnie wyplątała się z jego objęć. Złapała go za rękę i lekko pociągnęła za sobą - <em>&quot;Chodź, pokarzę Ci co udało mi się dostać od Alfreda, a kolację możemy zjeść w pokoju.&quot;</em> Za rękę poszli do samochodu gdzie Mamoru szybko utonął w ocenianiu sprzętu i kombinowaniu jak to wszystko połączyć żeby działało. okazało się, że Kotce udało się załatwić dokładnie to czego potrzebowali, a mianowicie dwa sprawne komputery i duża ilość różnego rodzaju kości RAMu, żeby poszerzyć możliwości pozostałych komputerów. Nim Mamoru zdążył się zorientować Motoko nie było przy nim. Kiedy wrócił do baru okazało się, że zarówno ona jak i kolacja czekają na niego w pokoju.]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 21 Listopad</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 21 Listopad</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.atlantapbf.pun.pl/viewtopic.php?pid=331#p331</link>
<guid isPermaLink="false">331@http://www.atlantapbf.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Coś kręci, jestem tego pewien - powiedział spokojnie - ale zbadanie tego miejsca samo w sobie może być Ciekawe, więc zobaczymy co z tego wyniknie. - uśmiechnął się łagodnie.<br />- A teraz jakaś kolacyjka i pokój w tej gospodzie już na nas czeka - jego uśmiech zmienił się w wyzywający.]]></description>
<pubDate>Niedziela 20 Listopad</pubDate>
<comments>Niedziela 20 Listopad</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.atlantapbf.pun.pl/viewtopic.php?pid=330#p330</link>
<guid isPermaLink="false">330@http://www.atlantapbf.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<em>&quot;Wydaje mi się, że nic.&quot;</em> - odpowiedział poważnie mężczyzna - <em>&quot;A teraz wybaczcie mi, muszę wracać do córki.&quot;</em> - z tym słowami podniósł się. Pożegnał się z Motoko, a Mamoru skinął tylko głową. Kiedy odszedł kilka kroków od stolika Motoko zawołała za nim - <em>&quot;I wybacz, że tak poturbowałam Twoich ochroniarzy.&quot;</em> Alfred tylko machnął ręką i ruszył dalej do drzwi. Po jego obu stronach szybko pojawili się smutni panowie, którzy mieli zapewniać mu bezpieczeństwo. <em>&quot;I co o tym myślisz?&quot;</em> - zapytałam Mamoru kiedy trzasnęły drzwi lokalu.]]></description>
<pubDate>Czwartek 17 Listopad</pubDate>
<comments>Czwartek 17 Listopad</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.atlantapbf.pun.pl/viewtopic.php?pid=329#p329</link>
<guid isPermaLink="false">329@http://www.atlantapbf.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[&lt;no cóż pomyliło mi się :Pm jest ok&gt;<br /><br />Mamoru uśmiechnął się do niej po czym odpowiedział już do mężczyzny - Czyli temat możesz uważać za otwarty. A także, jeżeli nie będzie jakiś nieprzewidzianych okoliczności o których powinieneś nam powiedzieć - tu zrobił pauzę, wpatrując się intensywnie - załatwiony - kolejna pauza - tak więc coś jeszcze zostało nam do dogadania?]]></description>
<pubDate>Âroda 16 Listopad</pubDate>
<comments>Âroda 16 Listopad</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.atlantapbf.pun.pl/viewtopic.php?pid=328#p328</link>
<guid isPermaLink="false">328@http://www.atlantapbf.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[&lt;w moim poście córka miała sześć lat, ale co tam XD w ogóle jak Ci się podoba?&gt;<br /><br /><em>&quot;Hmmmm... W sumie sprzęt jest niezłej jakości, więc to w miarę uczciwa cena. Jeśli dostaniemy gamble, którymi będziemy mogli handlować to nie widzę przeszkód. I tak mamy jeszcze kilka spraw do załatwienia zanim dotrzemy do domu, prawda? A w tym &quot;ośrodku&quot; może uda nam się wyhandlować coś dla siebie. Jak myślisz?&quot;</em> Mamoru zobaczył w oczach Motokę chęć zabawy. Jak u kociaka, któremu pokarze się motek wełny. Wiedział, że te ostatnie miesiące strasznie jej się dłużyły, że chciała trochę akcji.]]></description>
<pubDate>Âroda 16 Listopad</pubDate>
<comments>Âroda 16 Listopad</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.atlantapbf.pun.pl/viewtopic.php?pid=327#p327</link>
<guid isPermaLink="false">327@http://www.atlantapbf.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Mamoru spojrzał na mężczyznę przenikliwym wzrokiem. Przeczuwał, że coś w tej jego opowieści jest nie tak, lecz doszedł do wniosku, że nie ma to większego znaczenia. Najwyżej gość będzie musiał się słono tłumaczyć jak już mu przywiozą te cholerne leki. Czteroletnia córka.. ciekawe.<br />To jak - zapytał spoglądając na Motoko - chcesz jechać?]]></description>
<pubDate>Âroda 16 Listopad</pubDate>
<comments>Âroda 16 Listopad</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.atlantapbf.pun.pl/viewtopic.php?pid=326#p326</link>
<guid isPermaLink="false">326@http://www.atlantapbf.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Mężczyzna się skrzywił i spojrzał na Mokoto, po czym rozpoczął zmęczonym głosem. Mamoru pierwszy raz zobaczył w nim człowieka: <em>&quot;Dobrze więc, nie będę kryć szczegółów. Ona doskonale wie o co chodzi, więc czemu mam to ukrywać przed Panem? Swoją drogą dziękuję za dyskrecję moja droga. Doceniam to.&quot;</em> - powiedział to patrząc na Motoko. <em>&quot;Mam sześcioletnią córkę, która jest ciężko chora i żeby żyć potrzebuje specjalnych leków. Niestety są one trudno dostępne. Zawsze mogłem je kupić od wspomnianych handlarzy, ale nie było ich od kilku miesięcy. Lekarstwa starczy nam na jakiś czas, ale nie chciałbym stawiać sytuacji na ostrzu noża, a obecność Pani doktor dała mi możliwość załatwienia tej sprawy. Sam bym się tam udał, ale sprawy handlowe i stan córki uniemożliwiają mi wyjazd z miasta. Niestety nie jestem w stanie powiedzieć Państwu jak wygląda kompleks, ponieważ nigdy tam nie byłem.</em>]]></description>
<pubDate>Âroda 16 Listopad</pubDate>
<comments>Âroda 16 Listopad</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.atlantapbf.pun.pl/viewtopic.php?pid=325#p325</link>
<guid isPermaLink="false">325@http://www.atlantapbf.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Coś co można nazwać ośrodkiem - zaczął - mało precyzji jest w tej wypowiedzi. Zaledwie 100 km, a już poza Pana zasięgiem, ciekawe. Z tego co zdążyłem zauważyć, to nie powinno to dla Pana stanowić problemu. - skrzyżował ręce na piersi - czyli jest coś co komplikuję Panu ten dostęp. Generalnie było by wskazany, by podzielił się Pan tą informacją.]]></description>
<pubDate>Âroda 16 Listopad</pubDate>
<comments>Âroda 16 Listopad</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.atlantapbf.pun.pl/viewtopic.php?pid=324#p324</link>
<guid isPermaLink="false">324@http://www.atlantapbf.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<em>&quot;No cóż...&quot;</em> - zaczął spokojnym i rzeczowym tonem. <em>&quot;Widzi Pan, mam pewien problem, a jak Pan zapewne rozumie nie lubię się z nimi borykać. Potrzebuję czegoś, co w chwili obecnej jest poza moim zasięgiem. Mianowicie pewnych leków, których nie można od tak &quot;wyprodukować'. To akurat potwierdzi Panu nasza urocza towarzyszka. Żeby nie przedłużać lek jest jakieś 100 km na zachód w... pewnym... ośrodku. Tak to w sumie można określić. Nie wiem jak duży jest ten podziemny kompleks, osoby, które od czasu do czasu przyjeżdżają tu handlować nie chcą się wypowiadać na jego temat. Nie wiadomo co się tam dokładnie dzieje. Od jakiegoś czasu w okolicy nie było nikogo z tamtejszych, a ja pilnie potrzebuję &quot;zaopatrzenia&quot;.</em> - kiedy skończył mówić po prostu patrzył na siedzącą przed nim dwójkę.]]></description>
<pubDate>Niedziela 13 Listopad</pubDate>
<comments>Niedziela 13 Listopad</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.atlantapbf.pun.pl/viewtopic.php?pid=323#p323</link>
<guid isPermaLink="false">323@http://www.atlantapbf.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Rozumiem - Mamoru u&#347;miechn&#261;&#322; si&#281; - a czego dok&#322;adnie oczekuje Pan w zamian za udost&#281;pnienie sprz&#281;dtu?]]></description>
<pubDate>Niedziela 13 Listopad</pubDate>
<comments>Niedziela 13 Listopad</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.atlantapbf.pun.pl/viewtopic.php?pid=322#p322</link>
<guid isPermaLink="false">322@http://www.atlantapbf.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<em>Na razie nic mu jeszcze nie obiecałam. Powiedział mi tylko czego oczekuje, a ja zastanawiam się czy to nie jest zbyt wygórowana cena. I jak bardzo Ci się spieszy?</em> - uśmiechnęła się do niego, próbując zachęcić do podjęcia gry.]]></description>
<pubDate>Niedziela 13 Listopad</pubDate>
<comments>Niedziela 13 Listopad</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.atlantapbf.pun.pl/viewtopic.php?pid=321#p321</link>
<guid isPermaLink="false">321@http://www.atlantapbf.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[- co mu obieca&#322;a&#347; s&#322;onko? - zapyta&#322; Mamoru b&#281;d&#261;c nadal rozlu&#380;niony.]]></description>
<pubDate>Niedziela 13 Listopad</pubDate>
<comments>Niedziela 13 Listopad</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.atlantapbf.pun.pl/viewtopic.php?pid=320#p320</link>
<guid isPermaLink="false">320@http://www.atlantapbf.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Motoko spojrzała na Mamoru próbując ukryć uśmiech i przysunęła się do niego. Alfred z lekko zdziwionym wyrazem twarzy również usiadł i popatrzył na parę. Przez chwilkę nic nie mówił przyglądając się im, a później promiennie się uśmiechnął.<br /><em>&quot;Rozumiem, że teraz to transakcja wiązana. Praca albo dla obojga, albo dla żadnego? Widzi Pan, Panie Mamoru... ja zawsze dostaję to czego chcę. A teraz potrzebuję unikalnych usług uroczej pani Doktor. Mało obchodzi mnie co Pan na ten temat myśli. Młoda jest mi winna przysługę za sprzęt, który teraz jej udostępniłem, więc liczę na natychmiastową spłatę długu. Ona wie o co chodzi, teraz czekam tylko na ustalenie szczegółów...</em><br />Mężczyzna wyciągnął się wygodnie na kanapie i spojrzał na Mamoru z wyzywającym wyrazem twarzy. Motoko ścisnęła jego dłoń i czekała na jego reakcje...]]></description>
<pubDate>PiĹĄtek 11 Listopad</pubDate>
<comments>PiĹĄtek 11 Listopad</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.atlantapbf.pun.pl/viewtopic.php?pid=319#p319</link>
<guid isPermaLink="false">319@http://www.atlantapbf.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[- Mamoru - odpowiedzia&#322; u&#347;ciskuj&#261;c d&#322;o&#324; m&#281;&#380;czyzny - przykro mi, i&#380; w tym przypadku musi obej&#347;&#263; si&#281; pan smakiem - uraczy&#322; m&#281;&#380;czyzn&#281; tak samo sztucznym u&#347;miechem, jaki wcze&#347;niej od niego otrzyma&#322;. <br />- jak mniemam nie b&#281;dziesz mia&#322; nic przeciwko, bym w&#322;&#261;czy&#322; si&#281; do waszej dyskucji - powiedzia&#322; spokojnie, po czym zaj&#261;&#322; wolne miejsce przy stoliku.]]></description>
<pubDate>PiĹĄtek 11 Listopad</pubDate>
<comments>PiĹĄtek 11 Listopad</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.atlantapbf.pun.pl/viewtopic.php?pid=318#p318</link>
<guid isPermaLink="false">318@http://www.atlantapbf.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Motoko oblizała wargę i uśmiechnęła się do niego <em>&quot;Długa i nudna historia. To czego potrzebujemy jest już w aucie...</em> - na te słowa mężczyzna, z którym siedziała się podniósł i wyciągając do Mamoru rękę i powiedział <em>&quot;Kochanie, to niegrzeczne z Twojej strony. Nie przedstawiłaś mi swojego towarzysza. Jestem Alfred, a Pan kim jest? Jestem zazdrosny jeśli mój najlepszy lekarz zostawił swoją posadę dla pana.&quot;</em> Jego uśmiech był idealnie miły. Jego wypłowiałe błękitne oczy patrzyły na Mamoru z zimną rezerwą. Oceniały na co stać mężczyznę. Mamoru zrobił to samo, bardzo szybko zlustrował człowieka, który przedstawił się jako Alfred. Był to człowiek już nie młody, ale w doskonałej formie. Jego wiek zdradzały zmarszczki, które uwydatniały się przez lekką opaleniznę oraz posiwiałe włosy. Poza tym niejeden młody mógłby pozazdrościć mu kondycji fizycznej. Prosty strój, który na sobie miał (czyli jasne jeansy, biały podkoszulek i skórzana czarna kurtka) ukazywały jego muskulaturę. Sprawiał wrażenie mężczyzny, który wie czego chce i zazwyczaj dostaje dokładnie to. A Mamoru po błysku jego oczu kiedy patrzył na Motoko wiedział, że chce jej.]]></description>
<pubDate>Wtorek 8 Listopad</pubDate>
<comments>Wtorek 8 Listopad</comments>
</item>
</channel>
</rss>
